Nienawidzę nie robić zdjęć. To zazwyczaj oznacza, że mam jakiś nawrót, załamanie albo nagłą melancholię.
Zawsze powtarzam, że nie da się mi złamać serca, bo w moim życiu jest tyle smutku, że coś takiego nie zrobi na mnie wrażenia.
Dziś zaczęłam się zastanawiać... A może ono po prostu cały czas jest złamane?
----------------
I hate not to take photos. It usually means another desease regression, some breakdown or sudden melancholy.
I always say that noone can break my heart, cause there is so much sorrow in my life that such kind of a thing just doesn't even impress me anymore.
Today I started to wonder... Maybe my heart just has never stopped to be broken?



